O metodzie · 6 min czytania

Cztery fazy terapii somatycznej — jak wygląda proces zmiany?

Kiedy ktoś zaczyna terapię, często pyta: "jak długo to potrwa?" i "skąd będę wiedzieć, że coś się zmienia?". To naturalne pytania. I choć każda osoba przechodzi przez ten proces inaczej, w Core Energetics można wyróżnić cztery fazy, które pojawiają się w pracy większości ludzi [1].

Ważne: te fazy nie są liniowe. Nie przechodzi się przez nie raz i nie wraca. W jednej sesji mogą pojawić się elementy wszystkich czterech. Ale rozumienie ich daje orientację — i pomaga zobaczyć, że zmiana, nawet gdy jest niewidoczna, może się już dziać.

Faza pierwsza: zauważasz maskę

Pierwsza faza to moment, w którym zaczynasz widzieć, jak funkcjonujesz. Nie oceniać — widzieć. Zauważasz, że w pewnych sytuacjach automatycznie się uśmiechasz, choć jest Ci smutno. Że gdy ktoś podnosi głos, Twoje ciało się napina. Że masz pewne sposoby reagowania, które powtarzają się niezależnie od sytuacji.

Wilhelm Reich nazwał te wzorce "pancerzem charakterologicznym" — zestawem postaw i napięć, które chronią nas przed bólem, ale jednocześnie ograniczają nasze życie [2]. W tej fazie nie chodzi o to, żeby maskę zerwać. Chodzi o to, żeby ją zobaczyć — z ciekawością, nie z krytyką.

Praca w tej fazie często obejmuje uważność na ciało: jak oddychasz, gdzie czujesz napięcie, co dzieje się w Twoim ciele, gdy mówisz o trudnych tematach. To może być zaskakujące — wiele osób odkrywa, że ciało "wie" rzeczy, których umysł jeszcze nie zauważył. Badania nad interocepcją — zdolnością do odczuwania sygnałów płynących z wnętrza ciała — pokazują, że ta forma uwagi jest bezpośrednio związana z regulacją emocjonalną [3]. Innymi słowy: uczenie się słuchania ciała to nie ćwiczenie relaksacyjne. To trening emocjonalny.

Faza druga: dotykasz tłumionych impulsów

Gdy maska staje się bardziej widoczna, pojawia się to, co pod nią leży. Emocje, które przez lata nie miały miejsca. Gniew, który był zbyt niebezpieczny. Smutek, który trzeba było ukryć. Strach, który musiał być opanowany.

Praca z tłumionymi impulsami nie polega na "wyrzuceniu z siebie emocji" na siłę. Polega na stworzeniu bezpiecznego miejsca, w którym te emocje mogą się pojawić — powoli, z szacunkiem dla tego, co ciało chroni. Badania nad Somatic Experiencing potwierdzają, że praca z ciałem może skutecznie zmniejszać objawy traumy i lęku [4].

Kluczem do tej fazy jest poczucie bezpieczeństwa. Teoria poliwagalna Stephena Porgesa wyjaśnia, dlaczego: autonomiczny układ nerwowy człowieka ma trzy stany — zaangażowanie społeczne (bezpieczeństwo), mobilizację (walka/ucieczka) i zamrożenie (shutdown). Głęboka praca terapeutyczna jest możliwa tylko w pierwszym z nich [5]. Dlatego tempo i poczucie bezpieczeństwa w relacji terapeutycznej nie są "miłymi dodatkami" — są warunkiem koniecznym zmiany.

Ta faza bywa trudna. Mogą pojawiać się stare wspomnienia, intensywne odczucia w ciele, płacz bez wyraźnej przyczyny. To nie jest oznaka, że coś idzie źle — to oznaka, że coś, co było zamrożone, zaczyna się poruszać.

Faza trzecia: odkrywasz siebie

Gdy tłumione impulsy zaczynają znajdować ujście, pojawia się coś innego. Spokój, który nie jest obojętnością. Siła, która nie musi się nikomu udowadniać. Jasność, która nie wymaga wysiłku.

Pierrakos nazywał tę fazę "centrowaniem w sile życiowej" — to moment, gdy zaczynasz czuć, kim naprawdę jesteś, gdy nie grasz roli [1]. Gdy Twoje reakcje zaczynają płynąć z wyboru, a nie z automatyzmu.

To nie jest stan osiągalny raz na zawsze. To kierunek. I każda sesja może być krokiem w tę stronę.

Faza czwarta: żyjesz inaczej

Czwarta faza to nie koniec terapii — to jej owoc. Zmiany, które zachodziły w gabinecie, zaczynają przenosić się do życia. Inaczej reagujesz w trudnych rozmowach. Inaczej czujesz swoje ciało. Inaczej wchodzisz w relacje.

Nie chodzi o to, że problemy znikają. Chodzi o to, że masz więcej zasobów, żeby sobie z nimi radzić. Że Twoje wzorce — zamiast Tobą rządzić — stają się czymś, co możesz zobaczyć i wybrać, czy chcesz je powtarzać.

Jak długo trwa ten proces?

To zależy od wielu czynników: od tego, z czym przychodzisz, jak głęboko chcesz pracować i w jakim tempie. Niektórzy czują znaczące zmiany po kilku sesjach. Głębsza praca — szczególnie z traumą lub długotrwałymi wzorcami — wymaga więcej czasu. Pierwsza sesja jest zawsze spotkaniem: możliwością zobaczenia, czy ta metoda i ten terapeuta są dla Ciebie. Bez zobowiązań.

Źródła

[1] Loustaunau, L. (2014/2019). Cztery fazy podejścia Core Energetics. Institute of Core Energetics.

[2] Young, C. (2008). Historia i rozwój psychoterapii ciałem. Body, Movement and Dance in Psychotherapy.

[3] Lazzarelli, A. i in. (2024). Zdolność interoceptywna a regulacja emocji w interwencjach umysł–ciało. Behavioral Sciences.

[4] Kuhfuß, M. i in. (2021). Somatic Experiencing — skuteczność i kluczowe czynniki. Journal of Contemporary Psychotherapy.

[5] Porges, S.W. (2022). Teoria poliwagalna: nauka o bezpieczeństwie. Frontiers in Integrative Neuroscience.

Przydatne linki

Polskie Stowarzyszenie Core Energetics — Instagram

Institute of Core Energetics — cztery fazy (oryginał)

← Wróć do bloga

Polecane artykuły

O metodzie

Czym jest Core Energetics?

Czytaj · 6 min
O metodzie

Trzy warstwy: maska, tłumione impulsy i siła życiowa

Czytaj · 6 min
Praktyka

Jak wygląda sesja w praktyce?

Czytaj · 5 min