Większość ludzi, którzy trafiają na terapię, ma za sobą długą drogę. Próbowali rozmawiać o swoich problemach. Czytali książki. Rozumieją siebie — przynajmniej w głowie. I mimo to coś nie działa. Wracają do tych samych reakcji, tych samych napięć, tych samych wzorców w relacjach.
Core Energetics wychodzi z założenia, że to nie przypadek. I że rozwiązanie leży tam, gdzie większość terapii jeszcze nie sięga — w ciele.
Skąd pochodzi ta metoda?
Core Energetics zostało stworzone przez Johna C. Pierrakosa, psychiatrę i psychoterapeutę, w latach 70. XX wieku [1]. Pierrakos był uczniem Wilhelma Reicha — psychiatry, który jako pierwszy opisał zjawisko "pancerza mięśniowego": sposób, w jaki ciało dosłownie twardnieje i napina się w odpowiedzi na tłumione emocje [2]. Razem z Alexandrem Lowenem Pierrakos współtworzył wcześniej Analizę Bioenergetyczną, a następnie rozwinął własne podejście, które nazwał Core Energetics.
To, co wyróżnia Core Energetics spośród innych metod, to połączenie pracy z ciałem z wymiarem duchowym. Pierrakos, pod wpływem swojej żony Evy Pierrakos i jej pracy z tzw. Pathwork, włączył do metody przekonanie, że każdy człowiek ma w sobie głęboki potencjał do miłości, wzrostu i autentycznego życia — niezależnie od tego, ile bólu nosi.
Czym różni się od innych terapii?
Większość terapii rozmową — jak terapia poznawczo-behawioralna (CBT) — pracuje z myślami i przekonaniami. To wartościowe podejście, ale angażuje przede wszystkim umysł [3]. Core Energetics idzie głębiej: ciało jest punktem wyjścia, nie tłem.
Różnica jest konkretna. Jeśli w trakcie sesji pojawia się temat, który wywołuje napięcie — terapeuta nie tylko pyta "co o tym myślisz?", ale też "co czujesz w ciele, kiedy o tym mówisz?". Gdzie jest napięcie? Jak oddychasz? Co chciałoby się poruszyć?
To nie jest metafora. Badania neurobiologiczne pokazują, że ciało przechowuje ślady trudnych doświadczeń w postaci napięć mięśniowych, wzorców oddychania i reakcji autonomicznego układu nerwowego [4]. Terpou i współpracownicy opisali w 2022 roku, jak traumatyczne doświadczenia zaburzają somatyczne przetwarzanie sensoryczne na poziomie pnia mózgu — co prowadzi do dysregulacji pobudzenia fizjologicznego, trudności z regulacją emocji i poczucia odcięcia od siebie [5]. Bessel van der Kolk, psychiatra z Harvardu, opisał ten mechanizm szczegółowo w książce "Ciało nie zapomina" — jednej z najdłużej utrzymujących się na liście bestsellerów "New York Timesa" [6].
Równie ważne są badania nad interocepcją — zdolnością do odczuwania i interpretowania sygnałów płynących z wnętrza ciała. Lazzarelli i współpracownicy wykazali w przeglądzie z 2024 roku, że interocepcja jest centralnym mechanizmem regulacji emocjonalnej: im lepiej ktoś potrafi odczuwać swoje ciało, tym skuteczniej radzi sobie z emocjami [7]. Co istotne — tej zdolności można się nauczyć. Praca z ciałem dosłownie trenuje nasz wewnętrzny kompas emocjonalny.
Na czym polega praca?
Sesja Core Energetics może wyglądać bardzo różnie. Może obejmować rozmowę, ćwiczenia oddechowe, ruch, pracę z głosem, a czasem — pracę z konkretnym napięciem w ciele. Nie chodzi o to, żeby "wyrzucić z siebie emocje" na siłę. Chodzi o to, żeby powoli, z ciekawością i szacunkiem, zbliżać się do tego, co w ciele jest zamrożone.
Pierrakos opisał trzy warstwy, przez które przechodzi ta praca: maskę (to, co pokazujemy światu), tłumione impulsy (emocje, które nie znalazły wyrazu) i siłę życiową (autentyczną energię, która jest w każdym z nas) [1]. Praca terapeutyczna polega na przejściu przez te warstwy — nie siłą, ale z uważnością.
Komu może pomóc?
Core Energetics może być pomocne dla osób, które czują, że rozumieją siebie intelektualnie, ale nie mogą się zmienić; doświadczają lęku, depresji lub chronicznego stresu; mają objawy somatyczne bez wyraźnej przyczyny medycznej (napięcia, bóle, problemy ze snem); przeżyły trudne doświadczenia, które wciąż wpływają na ich życie; chcą głębiej rozumieć swoje wzorce w relacjach i pracy.
Metaanaliza Rosendahla i współpracowników z 2021 roku, obejmująca 18 randomizowanych badań kontrolowanych, wykazała, że psychoterapia ciałem przynosi średnie do dużych efekty terapeutyczne w szerokim spektrum zaburzeń psychicznych [8]. Badanie to — opublikowane w "Frontiers in Psychiatry" — jest jednym z najbardziej kompleksowych przeglądów skuteczności terapii somatycznych i potwierdza, że praca z ciałem nie jest alternatywą dla "prawdziwej terapii", lecz jej pełnoprawną, naukowo uzasadnioną formą.
Gdzie i jak?
Sesje Core Energetics prowadzone są indywidualnie i trwają 50 minut. Można pracować stacjonarnie we Wrocławiu lub online — choć praca z ciałem jest pełniejsza, gdy terapeuta i klient są w tym samym miejscu.
Źródła
[1] GoodTherapy — Czym jest Core Energetics?
[2] Young, C. (2008). Historia i rozwój psychoterapii ciałem. Body, Movement and Dance in Psychotherapy.
[3] Baker, A. (2023). Czym jest terapia somatyczna? Harvard Health Publishing.