O metodzie · 6 min czytania

Trzy warstwy osobowości — maska, tłumione impulsy i siła życiowa

Wyobraź sobie, że ktoś pyta Cię, jak się czujesz. Mówisz "dobrze" — choć w środku jest napięcie, zmęczenie albo coś, czego nie potrafisz nazwać. To nie jest kłamstwo. To maska. I każdy z nas ją nosi.

W Core Energetics — metodzie terapeutycznej stworzonej przez Johna C. Pierrakosa — osobowość człowieka opisywana jest przez trzy warstwy. Nie chodzi o teorię. Chodzi o coś, co można poczuć w ciele i zaobserwować w codziennym życiu [1].

Pierwsza warstwa: maska

Maska to to, co pokazujemy światu. Uprzejmość, gdy jesteśmy zmęczeni. Spokój, gdy jesteśmy przestraszeni. Pewność siebie, gdy czujemy się mali. Maska nie jest zła — to inteligentna adaptacja, której nauczyliśmy się, żeby przeżyć w relacjach, w rodzinie, w szkole.

Problem pojawia się, gdy maska staje się jedynym sposobem funkcjonowania. Gdy już nie wiemy, co jest maską, a co naprawdę nasze. Gdy pytamy siebie "czego chcę?" i nie słyszymy odpowiedzi — bo przez lata słuchaliśmy tylko tego, czego oczekują inni.

Wilhelm Reich, jeden z pionierów terapii somatycznej, opisał ten mechanizm jako "pancerz charakterologiczny" — zestaw postaw, gestów i napięć mięśniowych, które chronią nas przed bólem, ale jednocześnie odcinają od życia [2]. Maska jest widoczna nie tylko w tym, co mówimy, ale też w tym, jak stoimy, jak oddychamy, jak trzymamy szczękę.

Druga warstwa: tłumione impulsy

Pod maską jest napięcie. Emocje, które nie znalazły wyjścia. Gniew, który nie mógł być wyrażony — bo w domu się nie krzyczało. Smutek, który był zbyt niebezpieczny — bo pokazanie słabości oznaczało odrzucenie. Strach, który musiał być ukryty — bo trzeba było być silnym.

Te emocje nie znikają. Zamrażają się w ciele. Badania neurobiologiczne potwierdzają, że trudne doświadczenia emocjonalne mogą być przechowywane jako napięcia mięśniowe, wzorce oddychania i reakcje układu nerwowego [3]. Terpou i współpracownicy opisali w 2022 roku, jak chroniczna trauma zaburza somatyczne przetwarzanie sensoryczne na poziomie pnia mózgu — co prowadzi do dysregulacji pobudzenia, trudności z regulacją emocji i poczucia odcięcia od siebie [4]. Zaciśnięta szczęka, podniesione barki, płytki oddech, chroniczny ból pleców — to nie są przypadkowe dolegliwości. To ślady emocji, które nie miały gdzie pójść.

To właśnie ta warstwa — tłumione impulsy — jest często źródłem tego, co ludzie opisują jako "coś, co mnie blokuje". Rozumieją siebie w głowie, ale ciało wciąż reaguje po staremu. Bo ciało nie zmienia się przez rozumienie. Zmienia się przez poczucie.

Kluczem do tej zmiany jest interocepcja — zdolność do odczuwania i interpretowania sygnałów płynących z wnętrza ciała. Badania Lazzarellego i współpracowników z 2024 roku pokazują, że ta zdolność jest centralnym mechanizmem regulacji emocjonalnej [5]. Nie chodzi o myślenie o emocjach — chodzi o ich dosłowne poczucie w ciele. I tej zdolności można się nauczyć w procesie terapeutycznym.

Trzecia warstwa: siła życiowa

Pod tłumionymi impulsami jest coś innego. Coś, co Pierrakos nazywał "rdzeniem" — a co w prostym języku możemy nazwać siłą życiową [1].

To miejsce, gdzie żyje nasza prawdziwa energia: zdolność do radości, do miłości, do kontaktu z innymi i z samym sobą. Każdy człowiek ma tę siłę — nawet jeśli jest głęboko zakryta pod latami adaptacji i ochrony.

Kiedy tłumione impulsy zaczynają się rozluźniać — gdy maska trochę opada, gdy emocje, które nie miały miejsca, znajdują bezpieczne ujście — pojawia się coś innego. Spokój, który nie jest obojętnością. Siła, która nie musi się nikomu udowadniać. Jasność, która nie wymaga wysiłku.

To nie jest stan osiągalny raz na zawsze. To kierunek. I każda sesja terapeutyczna może być krokiem w tę stronę.

Dlaczego to ważne?

Zrozumienie tych trzech warstw zmienia sposób, w jaki patrzymy na siebie. Zamiast pytać "dlaczego jestem taki/taka?" — możemy zapytać "z której warstwy teraz reaguję?". Zamiast walczyć z maską — możemy ją zobaczyć z ciekawością. Zamiast tłumić impulsy — możemy je poczuć w bezpiecznym miejscu.

Praca terapeutyczna w Core Energetics polega właśnie na tym: na stopniowym zbliżaniu się do siły życiowej, przez maskę i tłumione impulsy — nie siłą, ale z uważnością i szacunkiem dla tego, co ciało chroni [1].

Źródła

[1] GoodTherapy — Czym jest Core Energetics?

[2] Young, C. (2008). Historia i rozwój psychoterapii ciałem. Body, Movement and Dance in Psychotherapy.

[3] Kuhfuß, M. i in. (2021). Somatic Experiencing — skuteczność i kluczowe czynniki. Journal of Contemporary Psychotherapy.

[4] Terpou, B.A. i in. (2022). Rozłączenie mózg–ciało: somatosensoryczna podstawa zaburzeń związanych z traumą. Frontiers in Neuroscience.

[5] Lazzarelli, A. i in. (2024). Zdolność interoceptywna a regulacja emocji w interwencjach umysł–ciało. Behavioral Sciences.

Przydatne linki

Polskie Stowarzyszenie Core Energetics — Instagram

Institute of Core Energetics (oficjalna strona metody)

← Wróć do bloga

Polecane artykuły

O metodzie

Czym jest Core Energetics?

Czytaj · 6 min
O metodzie

Cztery fazy procesu terapeutycznego

Czytaj · 6 min
Praktyka

Jak wygląda sesja w praktyce?

Czytaj · 5 min